Prasówka 08.11.2026: raporty pozycji pokazują adresy Google, a wynik PageSpeed zmienia się bez zmian na stronie
Google ogranicza podążanie za linkami goto, więc w raportach URL-level zamiast Twoich adresów pojawiają się przekierowania. Do tego 7,6 proc. SERP-ów z blokiem stron zbudowanym wokół jednego słowa i lab score, który spada, choć na stronie nic się nie zmieniło.
SEO i wyszukiwanie w AI
Twoje narzędzie do śledzenia pozycji pokazuje teraz adres Google, a nie Twoją stronę
DataForSEO i Serper potwierdzają, że Google ogranicza tempo, w jakim można podążać za przekierowaniami google.com/goto z jednej strony wyników. Limit dotyczy pojedynczej strony wyników, a nie adresu IP czy zapytania, więc ani zmiana IP, ani powtórzenie zapytania nic nie dają.
Po przekroczeniu limitu Google zwraca stronę z przyciskiem „Continue”, a czas oczekiwania rośnie. Przy 18 linkach pierwsze pięć-sześć rozwiązuje się od razu, siódmy po około sekundzie, piętnasty po około 40 sekundach, a DataForSEO odnotowywał czas oczekiwania sięgający 120 sekund. W trybach High Priority i Live rozwiązuje się teraz tylko mniej więcej połowa adresów.
Co z tym zrobić: w każdym raporcie URL-level sprawdź, czy zapisany adres nie jest linkiem google.com/goto, i porównaj go z adresem docelowym przekierowania. Brak URL-a w raporcie nie musi oznaczać utraty pozycji.
Źródła:
- Search Engine Journal, 05.11.2026: SERP Data Providers Say Google Is Throttling Goto Result Links
Google miesza wyniki: co dziesiąty SERP ma blok stron zbudowany wokół jednego słowa
SE Ranking przeanalizował 10 tysięcy zapytań na desktopie w USA. W 84 proc. oflagowanych przypadków blok niepowiązanych wyników był zbudowany wokół jednego słowa z zapytania, a 96,5 proc. takich bloków zaczynało się na pozycji 9 lub niższej.
Nozzle śledzi skalę zjawiska w czasie. W połowie października dotyczyło ono 1,5 proc. stron wyników, a w tygodniu od 26 października - już 7,6 proc. To więc nie pojedynczy eksperyment, tylko coś, co wraca falami.
Co z tym zrobić: zanim uznasz spadek za efekt aktualizacji, sprawdź, czy nie odpowiada za niego blok zastępczych listingów. Porównaj SERP dla danego zapytania z raportem wyświetleń i kliknięć w Search Console z tego samego tygodnia.
Źródła:
- Search Engine Journal, 07.11.2026: Google Rank Data Issues, Lighthouse Update & AI Opt-Out – SEO Pulse
Wynik PageSpeed może się zmienić, choć na stronie niczego nie ruszałeś
PageSpeed Insights przeszedł na Lighthouse 13.6.0. Oznacza to, że lab score może się zmienić, choć w kodzie nic nie zmieniłeś, bo zmienił się sam sposób symulacji.
Barry Pollard z Google wyjaśnia, że nowa symulacja FCP i LCP jest dokładniejsza, ale bardziej uderza w strony w dużej mierze oparte na JavaScripcie. Właśnie tam różnica między starym a nowym wynikiem będzie największa.
Co z tym zrobić: w każdym raporcie zapisuj wersję Lighthouse i porównuj lab score z danymi od użytkowników. Inaczej ogłosisz poprawę, która jest zasługą narzędzia, a nie Twojej pracy.
Źródła:
- Search Engine Journal, 07.11.2026: Google Rank Data Issues, Lighthouse Update & AI Opt-Out – SEO Pulse
Google, Microsoft i OpenAI respektują teraz jeden wspólny wpis w robots.txt
Trzy firmy zapowiedziały 30 października, że będą respektować wspólny mechanizm kontroli w robots.txt dotyczący trenowania AI. Jego podstawą jest Internet-Draft Kevina Kelleya z Anthropic, a nie osobne ustalenia każdego dostawcy.
Liczą się szczegóły. Google zamierza traktować wspólny opt-out jak rezygnację z Google-Extended, jeśli strona nie ma własnego wpisu, a ten token obejmuje też grounding w Gemini Apps. Microsoft z kolei po 1 marca 2027 przestanie traktować NoArchive i NoCache jako preferencje dotyczące trenowania.
Co z tym zrobić: świadomie wybierz między Google-Extended a wspólnym tokenem __usage_ai-training, bo ich zakresy nie są równoważne. Jeśli opierasz się na Bingu, wpisz datę migracji do kalendarza.
Źródła:
- Search Engine Journal, 07.11.2026: Google Rank Data Issues, Lighthouse Update & AI Opt-Out – SEO Pulse
301 czy 302 - od tego zależy, czy Google przeniesie sygnały na nowy adres
Google wyjaśnił różnicę bez ogródek. Przy 301 przenosi sygnały rankingowe ze starej strony na nową. Przy 302 zakłada, że wrócisz do starego adresu, więc zostawia go w wynikach, a nowy w zasadzie ignoruje.
Oba typy wpływają na klastrowanie podobnych stron, ale efekt kanonikalizacji daje wyłącznie 301. Przy formularzach i płatnościach znaczenie mają 307 i 308, bo tylko one zachowują dane POST.
Przy okazji Google nazywa kanibalizację mitem: klastruje podobne strony i wybiera spośród nich kanoniczną, a prawdziwe przyczyny braku indeksacji to brak unikalności i cienka treść.
Co z tym zrobić: przy migracji sprawdź, czy przekierowania działają po stronie serwera i mają kod 301, a przy formularzach - czy nie gubisz danych POST. Meta refresh i JavaScript to najgorsze z możliwych rozwiązań.
Źródła:
- Search Engine Journal, 05.11.2026: Google Explains How Redirects Affect Ranking Signals
WordPress nie pozwala edytować robots.txt, a crawlery AI nie czytają JavaScriptu
Zestawienie jedenastu funkcji, których brakuje w popularnych CMS-ach, zaczyna się od rzeczy podstawowych. WordPress bez wtyczki nie pozwala edytować robots.txt, wykluczyć strony z sitemapy ani ustawić noindex na pojedynczej stronie. Ustawienie canonical wymaga dodatku albo dewelopera, choć tag istnieje od 2009 roku.
Około 15 proc. stron nadal nie ma pliku robots.txt. Crawlery AI, w tym te od OpenAI i Anthropic, w ogóle nie wykonują JavaScriptu, więc treść renderowana po stronie klienta jest dla nich niewidoczna.
Najgroźniejszy błąd techniczny z tej listy to szablon 404 zwracający kod 200 - strona mówi „nie znaleziono”, serwer „wszystko OK”, a Google indeksuje stronę błędu.
Co z tym zrobić: przed kolejnym wdrożeniem przejdź przez tę checklistę - robots.txt, sitemap, noindex, 301 przy zmianie URL-a i poprawny status 404.
Źródła:
- Search Engine Journal, 04.11.2026: The 11 SEO Features Every CMS Should Ship With (Most Still Don’t)
Marketing i treści
2000 wyświetleń w Google i 12 telefonów - sprawdź, kto naprawdę Cię znajduje
Elektryk z USA miał w ciągu jednego miesiąca 2000 wyświetleń profilu w Google i 12 telefonów. Wyświetlenia są prawdziwe, ale w większości pochodzą od osób, które już znają nazwę firmy.
Google liczy każdego użytkownika raz dziennie, więc ta liczba nie pokazuje popytu, tylko raczej rozpoznawalność. Więcej mówi zakładka „Wyszukiwania” w sekcji Wydajność profilu: widać tam, co ludzie wpisują, żeby znaleźć firmę.
Co z tym zrobić: otwórz Wydajność, a potem Wyszukiwania, i sprawdź, czy wyświetlenia pochodzą z wyszukiwań nazwy firmy, czy usług. Jeśli z nazwy, masz problem z widocznością, a nie z konwersją - i recenzje tego nie naprawią.
Źródła:
- Missoula SEO Geek, 07.11.2026: Lots of Google Views, Almost No Calls
Jeden film o fitnessie na dziesięć biznesowych, a marka wygląda na pół fitnessową
Treści o związkach mają około 10 razy większy zasięg niż biznesowe, a treści o fitnessie - 5-10 razy większy. Skutek bywa odwrotny do zamierzonego: nawet jeśli o fitnessie jest tylko co dziesiąty materiał, marka wygląda na podzieloną pół na pół.
Zasięg waży więcej niż liczba publikacji. Właściciel kanału wyznacza proporcje na podstawie realnego podziału czasu: fitness zajmuje mu 10-12 ze 168 godzin w tygodniu, więc mniej więcej taki powinien być jego udział w treściach.
Co z tym zrobić: policz proporcje publikacji z ostatnich 30 dni i porównaj je z tym, ile czasu faktycznie poświęcasz poszczególnym tematom. Jeśli fitness zajmuje dziesięć procent Twojego życia, a połowę zasięgu - przytnij go, zanim przemebluje markę.
Źródła:
- MoreMozi, 07.11.2026: "Does Your Publishing Mix Match What Customers Actually See?"
Większość reklam mówi tylko do ludzi, którzy już znają produkt
Odwrócona piramida obejmuje cztery etapy świadomości: świadomy problemu, świadomy rozwiązania, świadomy produktu i najbardziej świadomy, czyli obecni klienci. Większość twórców kieruje treści i reklamy wyłącznie do dwóch ostatnich grup.
W efekcie reklama nie dociera do ludzi, którzy jeszcze nie nazwali swojego problemu. Ich przyciąga ciekawość, a nie lista funkcji ani porównanie z konkurencją.
Autor wymienia też cztery składniki wpływu: status, władzę, wiarygodność i podobieństwo. Najważniejsza jest władza, czyli to, czy Twoje wskazówki wcześniej działały.
Co z tym zrobić: weź trzy najlepsze reklamy i sprawdź, do kogo w piramidzie mówią. Jeśli wszystkie trafiają do osób świadomych produktu, dopisz jedną na etap świadomości problemu.
Źródła:
- MoreMozi, 07.11.2026: "Does Your Hook Assume the Buyer Already Knows the Product?"
AI
Perplexity sprzedaje agentów, którzy sami przekazują sobie pracę
Perplexity uruchomiło funkcję teammate, czyli osobnych agentów do zadań, którzy przekazują sobie pracę. Agent od kampanii reklamowych przekazuje na przykład agentowi prawnemu zadanie przedłużenia umów z twórcami. Agenci potrafią też napisać do współpracownika, żeby popchnąć sprawę do przodu.
Na razie to funkcja dla wąskiej grupy. Dostęp mają tylko subskrybenci planu Max za niecałe 200 dolarów miesięcznie, i to wyłącznie w przeglądarce. Wersje desktopowa i mobilna zostały zapowiedziane.
Co z tym zrobić: jeśli testujesz agentów, najpierw zapisz, które zadania mają przekazywać dalej i pod jakim warunkiem. Bez tego dostaniesz cztery osobne czaty zamiast jednego procesu.
Źródła:
- Tool Finder, 07.11.2026: Perplexity Teammates: Explained!