Klienci kupują z pomocą AI, ale treściom z AI ufają coraz mniej

Coraz więcej osób przed zakupem pyta AI: porównuje produkty i szuka wad ofert. Te same osoby źle znoszą zalew treści generowanych przez AI, a rekomendacje i tak sprawdzają gdzie indziej.

Udostępnij
Klienci kupują z pomocą AI, ale treściom z AI ufają coraz mniej

Sygnał w danych

Niezależne źródła o tym temacie: 1 w ostatnim tygodniu, 5 w 30 dni, 9 w 90 dni. Temat obserwujemy od 21.07.2026; łącznie 23 twierdzeń w naszej bazie.

tydz. 320
tydz. 331
tydz. 340
tydz. 351
tydz. 361
tydz. 371
tydz. 381
tydz. 393
tydz. 401
tydz. 410
tydz. 423
tydz. 431

Liczba niezależnych źródeł w kolejnych tygodniach (ostatnie 12 tygodni).

Co się dzieje

AI stało się zwykłym etapem zakupów. Według jednego z badań ponad połowa Polaków w ostatnim półroczu skorzystała z AI przy podejmowaniu decyzji zakupowej (Artur Jabłoński).

Ludzie używają go do konkretnych rzeczy: porównują produkty, czytają podsumowania opinii i sprawdzają, jakie wady ma oferta. To już nie ciekawostka, tylko kolejna zakładka w przeglądarce otwierana przed kliknięciem „kup”.

W czym źródła się zgadzają

Źródła zgodnie pokazują drugą stronę medalu. Prawie dwie trzecie konsumentów uważa, że marki produkują za dużo treści z AI, a ponad połowa z tego powodu mniej im ufa (Gartner).

Rekomendacje AI też nie są traktowane jako ostatnie słowo. Zdecydowana większość kupujących je weryfikuje, najczęściej w Google i na stronach marek. Również sami marketerzy rzadko ufają tekstom z AI, których nie sprawdził człowiek.

Gdzie się różnią

Mocno różni się skala. Według jednych badań z AI korzysta większość kupujących, według innych mniej niż połowa, a świadome użycie AI przy wyborze produktu deklaruje mniej więcej co piąta osoba (SemlyAI).

Różnice wynikają z tego, o co pytano. Czym innym jest „użyłem AI choć raz”, a czym innym „AI pomogło mi wybrać”. Przy takich liczbach zawsze sprawdzaj, co dokładnie zmierzono.

Co z tym zrobić

Załóż, że klient przyjdzie do Ciebie po rozmowie z AI i będzie szukał potwierdzenia. Twoja strona produktu powinna odpowiadać na pytania o wady, różnice i opinie, bo właśnie to klient sprawdzał.

Nie zalewaj kanałów tekstami z AI. Mniej treści, ale konkretnych i podpisanych przez człowieka, buduje dziś większe zaufanie niż ich nadmiar.

Nasz wniosek

AI stało się stałym etapem zakupów, ale nie zastąpiło zaufania do marki i do człowieka. Wygrają sklepy, które po rozmowie z AI dadzą klientowi rzetelne potwierdzenie, a nie kolejną porcję generowanego tekstu.

Pewność: średnia - kierunek potwierdza wiele badań, ale odsetek użytkowników AI mocno zależy od pytania i rynku. Zmienimy zdanie, jeśli: Badania pokażą, że klienci przestają weryfikować rekomendacje AI i kupują bezpośrednio z poziomu czatu.

Źródła